Wiadomo, że wybierając się w rejs, ten dłuższy czy krótszy, jacht trzeba zaprowiantować. Często jest to prosty prowiant, albo taki który pozwala nam przygotować proste posiłki na ciepło, a w tzw. międzyczasie mieć co przekąsić na jachcie. Dzisiejsze jachtowe aneksy kuchenne i ich wyposażenie , bez najmniejszego problemu spełniają oczekiwania śródlądowego „kuka” Nie rzadko jednak tęskni nam się za obiadem z prawdziwego zdarzenia, czy skosztowaniem lokalnych specjalności. Polecimy Wam kilka miejsc do których warto popłynąć choćby tylko po to żeby smacznie zjeść.
Piękna Góra k. Giżycka „Bar Leśny”
Nieopodal portu „Sailor” nad jeziorem Kisajno, jadąc po odbiór jachtu lub wracając stamtąd po rejsie, koniecznie zatrzymajcie się w Barze Leśnym. Miejsce wydaje się może mało wykwintne, jednak cokolwiek tam zamówicie przed drogą będzie ucztą dla Waszych podniebień. Prawdziwa domowa kuchnia. Znakomite ryby i klasyczne dania. Tutaj kotlet schabowy z frytkami i surówką nie brzmi banalnie. Menu jest dość obszerne, ale wszystko jest wyjątkowo smaczne a porcje bardzo treściwe. Można nazwać to barem przydrożnym, gdzie słychać przejeżdżające samochody i czasem jest głośno, ale posiłki w Barze Leśnym rekompensują wszystko. Czysto schludnie i mazursko. Bardzo miła obsługa i fajna atmosfera.
POLECANE OSOBIŚCIE: Żeberka w kapuście
Rybaczówka w Giżycku
Giżycko pełne jest miejsc gdzie można nieźle zjeść. Tutaj jednak z pośród wielu niewątpliwie „smacznych” knajpek polecamy zdecydowanie „Rybaczówkę” Restauracja, to prawdziwe rybne królestwo. Podawane są one tutaj na wiele sposobów. Pieczone, smażone, wędzone, marynowane, w całości lub filetowane, na talerzu, bądź drewnianej tacy. Przyprawiane są wyłącznie solą i pieprzem. Podawane są z sezonowymi warzywami z pieca lub chlebem własnego wypieku. W menu znajdziecie fantastyczne zupy rybne. Szczególnie godne polecenia są flaczki z lina i tradycyjna „ucha” mazurska. Ponadto ryba w occie (dostępna także w słoikach na wynos), tatar ze śledzia i z dzikiego łososia bałtyckiego. Świetna jest też kanapka z sandaczem na domowym chlebie. Palce lizać po prostu. Jednak absolutnym hitem są tutaj pieczone w całości ryby z pieca. W zależności od połowu mogą to być: sandacz, jesiotr, okoń, pstrąg, węgorz, lin, leszcz, karp. Zjesz tu świeżo i zdrowo, bez mrożonek, ulepszaczy i konserwantów.
POLECANE OSOBIŚCIE: Pstrąg z pieca w całości
Kadzidłowo i „Oberża pod psem”
Może i pod psem, ale je się tutaj po królewsku. Nie jest to przyportowa tawerna, dlatego żeby tam zjeść trzeba oddalić się nieco od zacumowanego jachtu. Warto jednak podjechać na obiad. Wieś znajduje się między Mikołajkami, Pieckami a Rucianym-Nidą i oddalona w prostej linii na zachód o Kamienia nad Bełdanami. Jeżeli jednak nie mamy na to czasu ani możliwości dotrzeć na miejsce, pomyślcie o tym np. wracając po rejsie do domu. Widniejący tam napis „Nie mamy czasu dla ludzi, którzy nie mają czasu” daje do myślenia. W końcu pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł ale z pewnością nie podczas jedzenia. W menu znajdziecie same boskie dania kuchni regionalnej: kwaśnicę mazurską, zupę kurkową, wereszczaki, karkówkę z dzika, czy całą gamę rozmaitych pierogów. Chleb na zakwasie domowego wypieku. Ponad to szynki wieprzowe wędzone i znakomite mazurskie sery krowie, owcze i kozie. Jeżeli popijemy to wszystko importowanym z Toskanii winem, to już prawdziwe „niebo w gębie”
POLECANE OSOBIŚCIE: Karkówka z dzika i kwaśnica mazurska
Sztynort „Pruska Baba” i portowy grill
Portu oczywiście nie trzeba przedstawiać, więc przejdźmy od razu do rzeczy. Nigdy wcześniej nie jadło się w tym miejscu tak dobrze i smacznie. Restauracja „Pruska Baba” serwuje znakomite i nietuzinkowe obiady. W menu dań głównych znajdziemy potrawy z kurczaka, jagnięciny, schabu i wołowiny. Doskonale przyrządzone i doprawione z wyśmienitymi dodatkami. Oczywiście ryby i sałatki. Wyjątkowe wrażenie robią też przystawki a szczególnie pasztet z jagnięciny z marynowaną śliwką i śledź solony podany z talarem ziemniaczanym oraz konfiturą z czerwonej fasoli. Prawdziwym hitem stał się tutaj stek z mangalicy. To sezonowany przez trzy tygodnie schab z okrywą tłuszczową. Podawany jest z ziemniakami z pikantnym twarogiem. Do tego pieczone warzywa z domowymi piklami. A wszystko to okraszone ziołowym sosem demi-glace. Cóż, ślinka leci od samego czytania. Pisząc o jedzeniu w Sztynorcie nie sposób pominąć stojącego w porcie ogromnego grilla na którym przygotowuje się całą gamę przysmaków. Od klasycznych kiełbasek i soczystych steków, przez szaszłyki, po grillowane ryby i wegetariańskie przysmaki. Wszystko ze świeżutkich produktów z lokalnych i regionalnych upraw i połowów. W menu nie brakuje ryb ryb wędzonych, z własnej wędzarni. Wybrane przysmaki można popić znakomitą nalewką zwaną tutaj „Klątwą Hrabiego” serwowaną w sześciu oryginalnych smakach.
POLECANE OSOBIŚCIE: Stek z mangalicy
Gdy będziecie syci już tradycyjnych, regionalnych dań i ryb i przyjdzie Wam ochota na coś prostego, niekoniecznie rodem z polskich stołów, to warto zajrzeć na pizzę z pieca do tawerny „Piękny brzeg” w niedawno powstałym porcie na jeziorze Święcajty Inne włoskie propozycje jak pasty i makarony w bardzo dobrym wydaniu skosztujecie w Port-o-wino w miejscowości Rydzewo. A dla amatorów azjatyckiej kuchni znajdzie się elegancko i smacznie przygotowane sushi. Jak sama nazwa wskazuje restauracja serwuje duży wybór win i innych trunków. Godne polecenia w tym miejscu jest menu dla dzieci i naprawdę pyszne desery. Włoska kuchnia na Mazurach? Tak, czemu nie ale pamiętajcie, na świetne pierogi znów trzeba popłynąć na północ i założyć cumy w Przystani w Kietlicach. Nigdy ich nie zapomnicie. Nie ma co zwlekać, bierzcie jacht w czarter i żeglujcie w poszukiwaniu nowych, smakowych doznań.
Nowezagle.pl
